Dorota Lato Pani Dorota Lato z...
Dorota Lato Z Rosą Capplonch...
Dorota Lato Dla Elizy i Emilii,...

„To są niezapomniane wrażenia”

12-18-2015

„Biały Orzeł” rozmawia z prezes Towarzystwa Chopinowskiego w Atlancie Dorotą Lato, która wraz z córkami Emilią i Elizą zasiadła wśród publiczności Konkursu Chopinowskiego w Warszawie.

„Biały Orzeł”: Domyślam się, że Pani córki – Emilia i Eliza – były na Konkursie Chopinowskim w Warszawie po raz pierwszy w życiu. A czy Pani miała już wcześniej okazję zasiąść wśród tej publiczności?

Dorota Lato: Tak. Byłam w tym czasie uczniem Liceum Muzycznego w Warszawie, więc podczas konkursu praktycznie wszyscy chodziliśmy na przesłuchania konkursowe. Nauczyciele przymykali oczy na nasze wagary, bo przecież taka okazja zdarzała się tylko raz na 5 lat! Zawsze udawało nam się zdobyć wejściówki, a wtedy jeszcze pozwalano, aby młodzież siadała na podłodze w przejściach, oczywiście jak najbliżej sceny. To są niezapomniane wrażenia. Po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych nie miałam okazji przyjechać na kolejne konkursy. Dopiero w tym roku mój mąż zrobił nam niespodziankę, umożliwiając mnie i naszym córkom przyjazd do Warszawy. Dziewczyny mają już 14 i 15 lat. Ja miałam wtedy tyle lat, co one.

Poza samym konkursem była to dla nich chyba także okazja do zwiedzania Warszawy...

Nie było na to absolutnie czasu. Codziennie wstawałyśmy przed godziną 8, co po przyjeździe ze Stanów nie było łatwe, o 10 rozpoczynały się poranne przesłuchania, które trwały do 14, szybki lunch, o 17 następne przesłuchania, do domu przyjeżdżałyśmy przed 23. Jeden dzień wolny od przesłuchań dziewczyny spędziły z dziadkami, a ja byłam zaproszona na spotkanie Międzynarodowej Federacji Towarzystw Chopinowskich. Miałam okazję osobiście poznać wielu członków Federacji, z którymi współpracowałam już od wielu lat, organizując wspólnie koncerty, ale nie miałam nigdy sposobności spotkać się wcześniej, jak chociażby z panią Vigą Gewert z Chopin Foundation z Miami czy panem Bylickim z Vancouver Chopin Society. Było to bardzo miłe spotkanie. Mogliśmy nareszcie osobiście porozmawiać o naszych muzycznych fascynacjach.

Które występy miała Pani z córkami okazję zobaczyć?

Uczestniczyłyśmy w przesłuchaniach pierwszego i drugiego etapu. Podczas pierwszego etapu słuchałyśmy dziennie 16 pianistów, ponad 8 godzin muzyki. Było to bardzo interesujące gdyż miałyśmy okazję porównania artystów bardzo wybitnych, z tymi, którzy nie zakwalifikowali się do dalszych przesłuchań. Zwłaszcza dla moich córek była to niesłychana lekcja, jak może brzmieć Chopin w siedemdziesięciu kilku wydaniach, niektórych wspaniałych, a niektórych niewywołujących większych wrażeń. Wydawałoby się, że jest to olbrzymia dawka muzyki, ale my nie odczuwałyśmy tego w ten sposób. Byłyśmy zachłyśnięte, zachwycone tą różnorodnością wykonań. Sama atmosfera w filharmonii była niezwykła, duża liczba melomanów miała karnety, tak jak my na wszystkie koncerty, wiec bardzo szybko zawiązywały się „konkursowe znajomości”, niekończące się rozmowy o muzyce, komentowanie wykonań, wybieranie faworytów.

Który z uczestników konkursu w Warszawie przypadł Pani specjalnie do gustu?

W tym roku nie miałam swojego stuprocentowego faworyta. Z dziesięciu pianistów, którzy zakwalifikowali się do finałowego przesłuchania, w którym wykonywali koncert Chopina, każdy miał do zaoferowania coś innego, ale nikt swoją interpretacją nie przekonał do końca. Myślę, że jury też miało takie zdanie, gdyż w tym roku nie przyznano nagrody za najlepsze wykonanie koncertu. Seong-Jin Cho z Korei Południowej, który wygrał, jest fenomenalnym pianistą i ma absolutnie największy dorobek konkursowy i koncertowy, ale według niektórych nie jest to artysta, który prezentuje muzykę Chopina w takim polskim wydaniu, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Czas pokaże, czy uda mu się na stałe zagościć na scenach światowych. W Korei został niemalże bohaterem narodowym, jego płyta z przesłuchań konkursowych, wydana przez Deutsche Grammophon, została wyprzedana w ciągu zaledwie kilku dni.

Czy miała Pani okazję posłuchać występu Erica Lu – tegorocznego zwycięzcy Konkursu Chopinowskiego w Miami?

Oczywiście. Eric gościł u nas w Atlancie w maju. Bardzo nam się jego interpretacja podobała. W Warszawie zajął czwarte miejsce i był jednym z tych pianistów, których uważano za pokrzywdzonych.

A gdyby to Pani miała przyznać pierwsze trzy miejsca?

Nie odpowiem Panu na to pytanie (śmiech).

Rozumiem. A jak konkurs podobał się Emilii i Elizie?

Były zachwycone. To były jedne z najwspanialszych dni, jakie przeżyły. Poczuły się jakby były w takim bajkowo-muzycznym świecie, w którym mogły poświęcić się tylko muzyce. Oczywiście typowały swoich kandydatów. Po każdym etapie czekałyśmy w kuluarach do późna w nocy na ogłoszenie wyników. Niezapomniane emocje. Bardzo to przeżywały. Na szczęście większość ich faworytów znalazła się w finale.

A czy była okazja, by spotkać się i porozmawiać z artystami po występach?

Raczej nie. Dla dobra artystów ograniczano ich kontakty z publicznością. Myślę, że wszyscy to doskonale rozumieli. Sama organizacja konkursu zrobiła na nas olbrzymie wrażenie. Narodowy Instytut Fryderyka Chopina naprawdę zaimponował rozmachem i profesjonalizmem, z jakim podszedł do tego olbrzymiego wydarzenia. Jak mówił dyrektor Instytutu Artur Szklener, to były lata pracy. Pod każdym względem konkurs bardzo dobrze przygotowany. Począwszy od samych przesłuchań po wszelkie imprezy towarzyszące. Codziennie była wydawana konkursowa gazetka, z recenzjami i wywiadami z pianistami. W kuluarach był wspaniale zaopatrzony sklepik, gdzie można było kupić wiele ciekawych publikacji książkowych wydanych specjalnie na czas konkursu. Instytut wydał specjalnie na konkurs bardzo ciekawy, kolekcjonerski album z nagraniami wszystkich jurorów. Wszystkie przesłuchania można było oglądać w telewizji, a także na całym świecie na żywo w internecie. Ponad 29 procent Polaków śledziło medialnie rozgrywki konkursowe, co jest naprawdę imponującym wynikiem.

W marcu 2016 roku kierowane przez Panią Towarzystwo Chopinowskie organizuje koncert finalisty tegorocznego Konkursu Chopinowskiego Georgijsa Osokinsa z Łotwy. Czy pomysł na zaproszenie go do Atlanty przyszedł Pani właśnie na konkursie w Warszawie?

Tak. Osokins zwrócił na siebie uwagę już po pierwszym etapie. Pomyślałam, że to jest człowiek, który ma olbrzymią wizję i jest na pewno nietuzinkowy. Jego gra wzbudziła w melomanach skrajne emocje. Niektórzy uważali, iż należało mu się zwycięstwo, inni byli zaskoczeni i niemalże zgorszeni, że w ogóle znalazł się w drugim etapie. Takie też były oceny samych jurorów, niektórzy dawali mu najwyższe noty, inni – nie dawali nawet punktacji, która by kwalifikowała go do przejścia do następnego etapu. Jedno jest pewne – jego gra nie pozostawała niezauważona. Ktoś wyliczył, że profesor Osokins jest w prostej linii 10 pokoleniem pianistów-pedagogów, którzy wywodzą się z klasy samego Liszta. Myślę, że w tym jego wizerunku i w jego grze jest właśnie coś z muzyki i zachowania Liszta. Wszystkie koncerty Osokinsa w Polsce po konkursie były wysprzedane do ostatniego miejsca, w tym nowa wspaniała sala w Katowicach na 1800 miejsc.

A czy w Atlancie pojawią się czołowi laureaci tego konkursu? Kogo by Pani zaprosiła?

Moim marzeniem byłoby zaprosić wszystkich uczestników finału, bo to naprawdę znakomici pianiści.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Rogowski

wróć

Fotorelacje

Walentynki w Klubie Polonez w Fort Lauderdale

13 lutego w Klubie Polonez w Fort Lauderdale odbyła się zabawa walentynkowa. O muzykę podczas imprezy zadbał Dj Irek Roszkowski. Jedną z atrakcji zabawy był występ działającego przy klubie Zespołu Tanecznego Polonia. Goście mogli też robić sobie pamiątkowe zdjęcia na tle walentynkowej scenerii. Fot. H. Stępniak

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Kwiecień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com